Flirt może służyć budowaniu pewności siebie

Chcąc zostać przebojową, umiejącą się bawić osobą, musisz uwierzyć w siebie. Możesz mieć wszelkie dyplomy i ogromny zasób wiedzy, ale nikt cię nie zauważy, jeśli nie potrafisz promieniować na otoczenie swoją osobowością. Nawet całkiem elementarne techniki flirtu puszczanie oczka, naśladowanie ruchów czy wpatrywanie się w kogoś mogą ci pomóc w umocnieniu wiary w siebie. Poczujesz się jak zwycięzca, jak zdobywca świata, kiedy ktoś zareaguje najzwyklejszym uśmiechem. Im częściej będziesz flirtować, tym więcej nabierzesz odwagi. Zanim się spostrzeżesz, już zaczniesz wypróbowywać różne sztuczki i zagrania, wierząc coraz bardziej w siebie i w swoje umiejętności, czując się coraz swobodniej w męskim towarzystwie. Bardzo się poprawi twoje wyobrażenie o sobie. Na różnych ludzi będziesz reagować z większą tolerancją przed osobą, która dobrze się czuje we własnej skórze, otworzy się całkiem nowy świat. Dzięki sztuce flirtowania wyrażasz siebie. A zaletą flirtu jest to, że nie musisz być przez cały czas przebojowa czy narzucająca się. Powiedz jakiś komplement koledze w pracy przekonasz się, jak to miło. Powiedz telefonistce, że była wyjątkowo uprzejma. Utrzymuj kontakt wzrokowy przez dziesięć sekund z kelnerem czy urzędnikiem w banku. Popracuj nad umocnieniem wiary w siebie, a wkrótce się okaże, że jesteś mistrzynią flirtu.

Jeśli kobieta chce, by mężczyzna „wykonał ten pierwszy ruch”, powinna go troszkę skokietować

Flirt to przyrodzony zew miłosny. Mężczyźni często czekają na sygnał od kobiety, zanim zrobią jakiś krok; zwłaszcza teraz, w latach dziewięćdziesiątych, kiedy mniej są skłonni wykazywać zbytnią inicjatywę. Kokieteria ze strony kobiety to przesłanie, które sprawia, że zaciekawiony mężczyzna przystępuje do akcji. A więc daj mu ten sygnał: subtelnym uśmiechem, figlarnym spojrzeniem, pełnym wdzięku śmiechem, odgarnięciem włosów z twarzy czy jakąś własną flirciarską sztuczką.

„Lustrzane odbicie”: ciekawa i skuteczna technika flirtu

Ludzie lubią tych, którzy są do nich podobni. Zauważ, jak wiele masz wspólnego ze swoimi przyjaciółmi: podobne zawody, rodziny, pochodzenie społeczne. Podobieństwa się przyciągają, to naturalne. Upodobnienie się do jakiejś osoby to jeden ze sposobów, które pomogą zbliżyć się do niej. Naśladuj tego, na kim ci zależy: jego postawę stojącą i siedzącą, wyraz twarzy, sposób trzymania szklanki, ton głosu. To naprawdę bardzo skuteczna technika flirtu. W pewnym sensie pośrednia, bo kiedy robisz to prawidłowo, w sposób subtelny i naturalny, można odnieść wrażenie, że to on jest inicjatorem, a ty cichą wielbicielką. Przedmiot twoich westchnień jak zahipnotyzowany podąży w twoim kierunku, i jeszcze będzie mu się wydawało, że to on rozpoczyna łowy.

Flirtuj i całuj!

Albo przynajmniej mów o całowaniu. Nikt od ciebie nie oczekuje, że rzucisz się na nieznajomego i zaczniesz go obcałowywać, ale sama nie zobowiązująca rozmowa na ten temat to zabawny sposób zwrócenia na siebie uwagi i zainteresowanie osoby płci odmiennej. Staraj się wtrącać zwroty i powiedzonka kojarzące się z pocałunkami. (Tylko z wdziękiem! Niech to nie będzie na przykład: „całuj psa w nos”.) Kokietuj przedstawicieli płci odmiennej swoją erudycją w tym względzie. Czy wiedzą na przykład, że angielski zwrot: kiss the maid dosłownie: „pocałować dziewczę” oznaczał w połowie XVIII wieku ni mniej, ni więcej tylko położenie głowy pod topór?

Taniec to też rodzaj flirtu

Czy wiesz, że poruszanie się w takt muzyki jest formą flirtu? Hipotezę tę potwierdzili amerykańscy psychologowie, badający kokieteryjne zachowanie kobiet w barach dla samotnych. Poddaj się więc rytmowi czy to na parkiecie, czy też podrygując w takt muzyki, gdy siedzisz i sączysz drinka.
Jeśli przyszłaś z grupą koleżanek, nie czekaj, aż ktoś cię poprosi do tańca naprawdę możesz zatańczyć z jedną z nich. Parkiet stwarza szerokie pole do popisów tam dopiero można flirtować. Wybierz sobie mężczyznę, przesuń się w takie miejsce, gdzie będzie mógł cię widzieć, i pokaż mu, jak tańczysz, rzucając przy tym uwodzicielskie spojrzenia. O, już toruje sobie drogę w twoim kierunku przez tłum tańczących!

Sprzętem sportowym też można kokietować

To z kolei świetna strategia dla pań. Na widok sprzętu sportowego mężczyźni wyłażą ze skorupy, nie chowaj więc za siebie kasku motocyklowego czy do konnej jazdy, niech rzuca się panom w oczy i niech go podziwiają. Eksponując sprzęt sportowy, możesz zwrócić uwagę jakiejś bratniej duszy. Marta, na przykład, poznała swojego chłopaka dzięki bidonowi od roweru. Wstąpiła pewnego dnia do przydrożnej kawiarni, by napełnić bidon sokiem. Postanowiła przy okazji coś przekąsić przed dalszą drogą miała do przebycia 20 mil. Siedząc w słońcu i sącząc sok pomarańczowy, podświadomie głaskała swój bidon. W pewnym momencie wyrwała się z tego rozmarzenia i zauważyła, że mężczyzna przy sąsiednim stoliku wpatruje się w nią jak zahipnotyzowany. Dalej gładziła bidon, posławszy nieznajomemu kilka uwodzicielskich spojrzeń. Jej przesłanie zostało właściwie odebrane. James uległ urokowi, przysiadł się do niej i zaczął rozmowę… o rowerach. Okazało się, że tak jak ona ma fioła na tym punkcie. Od ośmiu miesięcy są razem, co niedziela odbywają dłuższe przejażdżki, tylko że teraz James wozi ze sobą zapas wody! A czemu panowie mieliby ukrywać kije do hokeja, kiedy po cotygodniowym meczu wstępują na drinka? Kobiety lubią wysportowanych mężczyzn, demonstrujcie więc swój sprzęt jako oznakę męskości. A poza tym osoby dbające o zdrowie i formę uprawiają zazwyczaj sport. Wykorzystujcie więc sportowy ekwipunek do jeszcze skuteczniejszego kokietowania płci odmiennej.

Flirtuj za pomocą perfum

perfumeryjne w jakimś dużym domu towarowym i poproście o próbki najbardziej popularnych pachnideł. W domu przestudiujcie je dokładnie, wąchając każdą próbkę z osobna i zapoznając się z bukietem danego zapachu. Starajcie się go zapamiętać. Na jednym posiedzeniu analizujcie tylko dwa—trzy zapachy, bo większa liczba może się pomieszać. A chodzi przecież o to, by stać się znawcą perfum. Kiedy już będziesz ekspertem w tej dziedzinie, weź na cel panie używające perfum, które znasz tak dobrze. Jak wspaniale można zacząć flirt: „Och, używa pani jednego z moich ulubionych zapachów, Vanilla Fields. Z pewnością jest pani równie słodka jak te perfumy”. Wrażenie będzie niesamowite. Mężczyzna, który zna się na perfumach, ma w sobie coś tajemniczo uwodzicielskiego.

Panowie też mają pole do inwencji

Oryginalna spinka do krawata, efektowna muszka. Można też rozśmieszyć panie, wyciągając z kieszonki chusteczkę iluzjonisty, by wytrzeć kurz z krzesła. Kilka jardów kolorowego jedwabiu z pewnością zwróci uwagę. Albo wąziutki krawat, podobny do sznurka wezmą cię za kowboja starej daty. Na kobiecie zawsze widać biżuterię, zwłaszcza oryginalne, podzwaniające kolczyki i bransoletki. Jeszcze bardziej efektowny wygląd nada ci kolorowy turban z połyskującego materiału albo nawet ze złotej lub srebrnej lamy czy ozdobiony cekinami. Przepasz się chustą z frędzlami albo paskiem z dzwoneczkami efekt murowany! Zadbaj, żeby przedmiot lub część ubrania, jakie wybierzesz, były z dala widoczne, zwłaszcza w zatłoczonym pokoju. Dzisiaj nosi się dość dziwaczne w kroju i kolorze ubrania, chcąc więc zwrócić uwagę, trzeba przywdziać coś super oryginalnego. Niezłe i zabawne są koszulki z napisami (T-shirts), można, na przykład, opatrzyć je własną karykaturą i napisem w rodzaju: „Bob przy pracy”. Projekt zależy od ciebie! Zamiast broszki przypnij duży guzik z hasłem dotyczącym sprawy, którą popierasz. Niewykluczone, że zainteresuje się tobą ktoś, kto też chce bronić wielorybów czy kolibrów, walczyć z zanieczyszczeniem środowiska lub korkami w ruchu ulicznym. Wykaż się odwagą i przypnij guzik z kokieteryjnym przesłaniem, na przykład napisem: „Pocałuj maleństwo”, a obok drugi: „Oto maleństwo!” Albo z jakimś zabawnym powiedzeniem, na przykład: „Gdy kichasz w sobotę, masz na kogoś ochotę” (zaleca się noszenie w soboty).

Wykorzystaj upominek z przyjęcia, grę towarzyską czy jakiś charakterystyczny przedmiot, albo flirtuj bez słów

Osoby samotne muszą znaleźć sposób, by wyróżnić się w tłumie i dać się dostrzec zwłaszcza osobom samotnym płci odmiennej. Możesz w tym celu posłużyć się dowolnym przedmiotem. Dobrym sposobem na przełamanie lodów jest upominek wręczany na przyjęciu albo gra towarzyska. Różne gadżety można znaleźć w sklepach ze śmiesznymi rzeczami. Kiedy następnym razem wyjdziesz po zakupy, poszukaj jakiegoś zabawnego drobiazgu, dzięki któremu przy najbliższej okazji staniesz się duszą towarzystwa. Oryginalne, śmieszne przedmiociki bardzo ci się przydadzą w rozwijaniu umiejętności towarzyskich, bo pozwalają w dowcipny, nienatrętny sposób zbliżyć się do ludzi, a o to przecież chodzi we flircie. Ludzie świetnie na takie rzeczy reagują, nie muszą się przy tym zdobywać na wysiłek nawiązywania konwersacji. Zabawne lub oryginalne gadżety od razu prowokują do rozmowy: „Ale to śmieszne, gdzie pani to dostała?” albo „Cóż za gustowny drobiazg!” W magiczny sposób nikną wszelkie zahamowania, bo wprowadziłaś swobodną atmosferę. Jak czarodziej pokazałaś sztuczkę, zamiast bezpośredniego żądania „porozmawiajmy”. Flirt jest w samym założeniu niefrasobliwym sposobem komunikowania się. Spróbuj posłużyć się jakimś zabawnym przedmiotem, by stworzyć odpowiedni nastrój, a zobaczysz, jak wszyscy z entuzjazmem zareagują. Innym sposobem ułatwiającym rozpoczęcie flirtu jest noszenie czegoś, co przyciąga uwagę, zachęca do nawiązania rozmowy. Oddziaływanie na kogoś swoim wyglądem albo czymś, co masz na sobie lub trzymasz w ręku, to również jedna z technik flirtu takiego bez słów. Pobudzaj ciekawość otaczających cię ludzi: przyczep do żakietu dużą, ozdobną broszkę albo sportową do torebki.

Bardzo chciałabyś porozmawiać z kimś, kto ci się podoba a więc zacznij

Wykaż inicjatywę i nawiąż rozmowę. Nie musisz być od razu szalenie błyskotliwa, po prostu mów z ożywieniem. Wyobraź sobie, że jesteś politykiem i nawiązujesz kontakty z ludźmi, by zdobyć elektorat. Ludzi nie przyciągają do polityków przemówienia, lecz zainteresowanie ich sprawami.
Twoje uwagi powinny być pozytywne. Nie bądź ironiczna ani sarkastyczna, odstręczysz ludzi. Przychodzą oni na spotkania towarzyskie, żeby miło spędzić czas. Jeśli ci się wydaje, że zwrócisz na siebie uwagę psując innym humor, jesteś w błędzie. Staraj się powiedzieć coś miłego o każdym i o wszystkich. Nawet jeśli nie smakuje ci podane jedzenie lub poncz, zachowuj się tak, jakby smakowały. Może przy takim nastawieniu naprawdę w nich zagustujesz. Inna rzecz, której absolutnie robić nie należy, to nie kończące się opowiadanie o sobie. Ludzie są skoncentrowani na sobie, skup się więc na rozmówcy, a poczuje się ważny. To też sposób flirtowania, ale tylko ty o tym wiesz. Naciśnij więc odpowiedni guzik, przestrój się na pozytywne myśli, flirtuj i baw się.

Do nowego „obiektu” zabieraj się delikatnie

W zatłoczonej sali wypatrzyłaś przystojnego nieznajomego. Ostatnią rzeczą, jaką powinnaś zrobić, to podejść do niego i wyznać zachwyt oraz miłości na śmierć i życie. Przepłoszysz go z miejsca, zanim się obejrzysz. Tylko delikatnością można coś osiągnąć. Powiedz coś w stylu: „Tak jakoś zwróciłam na pana uwagę; wygląda pan tak sympatycznie, że pomyślałam, by wykorzystać okazję, podejść i trochę pogawędzić”. Takie wejście z pewnością zostanie przychylnie przyjęte.

Flirtuj tak często, jak tylko się da. Praktyka czyni mistrza

Staraj się kokietować wszystkich, nawet tych przedstawicieli płci odmiennej, którzy nie należą do interesującej cię grupy wieku. Wykorzystuj wszelkie możliwości, by ćwiczyć strategię flirtu, nawet jeśli wiesz, że nie skończy się randką. Flirtuj z kelnerem, z pracownikiem stacji benzynowej, z urzędnikiem w banku, z kolegą w pracy, trenuj nawet na własnym bracie. Praktyka doprowadzi twoją technikę do perfekcji. Wyrób sobie nawyk flirtowania we własny, uroczy sposób, z jak największą liczbą ludzi. Wkrótce dojdziesz do mistrzostwa. Gdy spotkasz w końcu tego wymarzonego, łatwo ci będzie skokietować go i uwieść.

Flirtuj i słuchaj całym ciałem

Kiwając głową, gdy ktoś do ciebie mówi, dajesz sygnał, że słuchasz uważnie. To również sposób na bierne kokietowanie. Nie musisz się odzywać, język ciała wystarczy, by zakomunikować „Interesujesz mnie. Chciałabym cię bliżej poznać”. Lekkie pochylenie do przodu oznacza, że żywo cię obchodzi to, co rozmówca ma do powiedzenia, nie naruszasz przy tym jego przestrzeni. To bardzo uprzejma forma flirtu. Bez wywierania jakiejkolwiek presji oznajmiasz: „Bardzo mnie interesuje to, co pan mówi”. Język ciała może również się przydać do oceny partnera. Zmierz go wzrokiem od stóp do głów. Zachowaj się jak komputer i przetwórz dane, jakie uzyskałaś na podstawie obserwacji jego oczu, wyrazu twarzy, zmiany pozycji, uścisku dłoni i postawy. Swobodne gesty, rozchylona marynarka, rozłożone ramiona, wygodna postawa, śmiech, nawet pogryzanie przekąsek i popijanie podczas rozmowy z tobą oznaczają, że rozmówca dobrze czuje się w twoim towarzystwie i jest tobą zainteresowany. Kiedy rozmówca podświadomie naśladuje twoje ruchy, to oznacza, że znajduje się pod twoim urokiem. Językiem ciała można się również posłużyć, by grzecznie komuś oznajmić brak zainteresowania. Wyraża się to zwrotem ciała i ustawieniem ramienia do rozmówcy. Uważna obserwacja reakcji partnera na zaloty oszczędzi ci marnowania czasu na rozmowę z osobą, której na tobie nie zależy. Wystawiając do przodu ramię i ściągając wargi, rozmówca daje ci do zrozumienia, że nie jesteś dla niego. Język ciała zastępuje trudne zadanie wyrażenia tych uczuć słowami. Odczytywanie mowy ciała to cała sztuka, podobnie jak porozumiewanie się za pomocą ruchów, postawy i gestów. Na rynku można znaleźć sporo książek na ten temat. Pożycz kilka z biblioteki i podszlifuj swoje towarzyskie umiejętności. Stań się kokietką uniwersalną naucz się mówić całym ciałem.