DODATKOWE KARY

W Polsce pensjonariusza zakładu poprawczego (w wieku po­niżej 17 lat), przyłapanego na kolejnym przestępstwie, można uka­rać jedynie dyscyplinarnie. Rozporządzenie Ministerstwa Sprawie­dliwości z 1997 r. przewiduje 15 kar dyscyplinarnych – poczyna­jąc od upomnienia i nagany, a kończąc na czasowej utracie prawa do przepustek czy też odrzuceniu wniosku o wcześniejsze zwolnie­nie. Może obawa dodatkowej kary, np. warunkowego więzienia, podniosłaby dyscyplinę w zakładach poprawczych i powstrzymała młodocianego od ucieczki, uczestnictwa w wewnątrzzakładowych bandach czy też od popełniania na przepustce kolejnego rabunku lub pobicia. Szukając odpowiedzi na postawione we wstępie pyta­nia, „dlaczego dochodzi do tego typu zjawisk i czy jest możliwe przeciwdziałanie im?”, H. Pietrzak (1996) wyjaśnia: załamały się struktury społeczne i kulturowe, w których ludzie tkwili przez lata. Upadły uznawane autorytety. Jako niewiarygodne odbierane są ro­dziny, szkoła, partie polityczne, a nawet Kościół. Osłabło oddzia­ływanie dotychczasowych mechanizmów i instytucji kontroli spo­łecznej, doprowadzając do chaosu normatywnego.

WEDŁUG PSYCHOLOGÓW ROZWOJU

Według psychologów, o rozwoju (i ewentualnych zaburzeniach) oso­bowości decydują geny, doświadczenia z wczesnego dzieciństwa i uwa­runkowania społeczno – kulturowe. Ostatnio doszła jeszcze teoria tzw. genetyki behawioralnej i odkrycie, że nawet małe dziecko jest istotą społeczną a jego charakter kształtują grupy rówieśnicze i media. Coraz częściej w kręgach kryminologów, psychologów i pedago­gów dominuje pogląd, że najniebezpieczniejsza grupa młodych ludzi powinna być poddawana terapii. Naukowcy amerykańscy i niemiec­cy organizują specjalne treningi psychologiczne. Celem tych spotkań jest wywołanie współczucia dla ofiar i wyrobienie odruchów pozwa­lających zachować opanowanie w sytuacjach wybuchowych. Prowa­dzący ćwiczenia pedagodzy stale przywołują cierpienia fizyczne i psy­chiczne ofiar, przypominają o ranach i bliznach zadanych przez prze­stępców. Programy takie prowadzi się już w 18 miastach niemieckich, terapia trwa pół roku po pięć godzin dziennie. W USA programy ta­kie stosuje się od 12 lat i przynoszą dobre efekty w 70 % przypad­ków. Polskie Ministerstwo Sprawiedliwości otrzymało propozycję pierwszego programu postępowania z młodzieżą silnie skonfliktowa­ną z prawem.

BADANIA NAD SYSTEMEM WARTOŚCI

W badaniach (J. B.Hałaj 1998) nad systemem wartości oraz jego związkiem z przystosowaniem wykazano, że przede wszystkim rodzina decyduje o tym, jaki system wartości w przyszłości będzie młody czło­wiek przyswajał, pogłębiał i realizował. Rodzina – mimo wielu zmian transformacyjnych – jest nadal podstawowym środowiskiem wprowa­dzania młodego pokolenia w system wartości. Natomiast ma zdecy­dowanie mniejsze znaczenie, jeśli chodzi o wprowadzanie młodych w pełnienie ról społecznych. Respondenci przeprowadzonych w 1998r. badań, w większości pochodzili z rodzin, gdzie panowało okrucień­stwo, przemoc, gwałt i zaniedbanie emocjonalne. W wyniku badań okazało się, że niezadowolenie i frustracja związana z chęcią awansu społecznego i zawodowego dotyczy także rodzin, w których poziom życia obniżył się lub jest zagrożony. Toteż dla młodocianych przestęp­ców wzór „homo economicus” był bardzo ważny, chociaż specyficz­nie przez nich pojmowany. Dobra materialne sprowadzali do posia­dania pieniędzy, aby – jak to określali – „móc się zabawić” i wydać na prymitywne przyjemności. Finansową korzyść z „zawodu o zwięk­szonym ryzyku”, czyli z kradzieży (tak przez nich określanej), tłuma­czyli chęcią posiadania dobrego sprzętu radiowo-telewizyjnego, „extra” – ubrania czy też papierosów dobrej marki.

PROWADZONE BADANIA

Badania prowadzone nad gene­tycznymi uwarunkowaniami zachowań antyspołecznych opierają się najczęściej na następujących założeniach: pozytywna korelacja pomiędzy czynnikami genetycznymi a za­chowaniem antyspołecznym u dzieci, młodzieży i dorosłych może przemawiać za tym, że geny do pewnego stopnia ułatwiają przejawia­nie się zachowania antyspołecznego w przebiegu życia jednostki, wprawdzie zachowanie antyspołeczne, jako takie, nie jest dzie­dziczone, jednak nie można wykluczyć faktu, że pewne biologiczne cechy określonej jednostki predysponują ją do występowania takiego zachowania. Cechy te mogą być empirycznie określone pod kątem sta­łości i siły ich wpływu na zachowanie antyspołeczne.W literaturze można znaleźć wiele, mniej lub bardziej udanych, prób wyjaśnienia roli czynników genetycznych w rozwoju tendencji antyspołecznych. Nie jest możliwe omówienie wszystkich w tym krót­kim opracowaniu. Podane poniżej przykłady badań mają na celu głów­nie ukazanie różnych podejść metodologicznych w tym zakresie. Do bardziej interesujących należą badania, jakie przeprowadzili Mednick i współpracownicy (1986).

Włochy

Wenecja, Florencja czy Werona to czarująca, romantyczna sceneria namiętnych spotkań na plaży w świetle księżyca, pocałunków wymienianych ukradkiem w salach muzeów i pod sklepieniami pałaców, wspólnych popołudniowych wędrówek wśród rozgrzanych słońcem murów. Idealne miejsce na uprawianie sztuki flirtu. Pamiętaj, że 58 procent Włochów uprawia tę sztukę, nie musisz więc być inicjatorką. Chociaż samotna osoba może mieć pewne trudności ze znalezieniem odpowiedniego zakwaterowania czy lokalu, w centrum Rzymu jest nocny klub Hemingway, który z początkiem lat dziewięćdziesiątych stał się miejscem chętnie uczęszczanym przez kawalerów.
Jeśli los cię rzuci do Turynu, pamiętaj, że w tym mieście co piąta osoba powyżej 18 lat żyje w pojedynkę. Wyobraź tylko sobie! Dwadzieścia procent dorosłej ludności miasta znosi niedole samotności. Bądź aniołem i okaż zmiłowanie tym nieszczęśnikom.

Holandia

Amsterdam ma reputację flirciarskiej stolicy świata. Imponujący odsetek Holendrów aż 70 procent! przyznaje się do regularnego i namiętnego uprawiania flirtu. W Amsterdamie kobiety mogą śmiało zagadywać mężczyzn i nikt ich nie uzna za „libertynki”. W całej Holandii panuje ciepła i przyjacielska atmosfera. Idealne miejsce do flirtu!

Japonia

Gwałtowny rozwój ekonomiczno-społeczny przyniósł w ostatnich latach liczne zmiany obyczajowe. Dziś w Japonii wiele kobiet nie chce już zajmować podporządkowanej pozycji. Japonki są wykształcone i uważają się za wyemancypowane. Zaczęły się, na przykład, skarżyć i buntować przeciw obowiązkowi podawania herbaty kolegom w biurze. Chociaż mężczyźni japońscy nie bardzo są pewni, jak w dzisiejszych czasach mają odnosić się do kobiet, gotowi są na wszystko… także na flirt. Wielu samotnych mężczyzn zapisało się do Szkoły Małżeństwa, którą prowadzi w Osace Satoshi Nogushi. Uczą się tam sztuki zalotów i kunsztu pożycia małżeńskiego. W trakcie kursu dowiadują się między innymi, jak poprawić swój wygląd przez szkła kontaktowe, odpowiedni dobór fryzury i eleganckie ubranie we włoskim stylu. Najważniejszym przedmiotem w tej szkole jest jednak sztuka porozumiewania się z kobietami prawienia im komplementów. Po dwóch latach działalności szkoła osiągnęła 10 procent sukcesu: z dwustu absolwentów dwudziestu zawarło związki małżeńskie.

Francja

Ach, ten Paryż, miasto zakochanych… gdzie flirt jest po prostu częścią codziennego życia. Tam masz szanse zostać poderwana, zanim sama przystąpisz do podrywu. W niektórych częściach Francji osoby żyjące w pojedynkę raczej się nie afiszują. Tradycyjnie uważano kawalerów za grupę szczególną, kojarzoną z pewnym snobizmem. Agencje nastawione na usługi dla osób samotnych reklamują się w bardziej lub mniej zawoalowany sposób. Jedną z większych jest Eurofit z siedzibą w Paryżu organizuje imprezy towarzyskie różne kursy dla samotnych, od lekcji tańca po szachy. Flirtuje się tam z iście francuskim polotem. Agencja Reciproque kieruje ofertę do klienteli o wysokich dochodach, ludzi nie mających czasu szukać idealnego partnera. Wiele elitarnych agencji tego typu ogłasza się w eleganckich magazynach, jak Le Bottin Mondain czy UTLventail France. Jako ciekawostkę podam, że opłata za korzystanie z usług takich agencji wynosi około 1500 dolarów za ustalony okres. Jest też wiele biur turystycznych oferujących osobom bez pary duży wybór atrakcyjnych miejsc na spędzenie urlopu, w tym w egzotycznych krajach Południa. A może by tak na Riwierę?

Flirtowanie naokoło świata Anglia

W Anglii jest tyle osób samotnych, że liczba agencji organizujących randki przekroczyła tysiąc. Jedna z nich, Dateline, miała podobno w 1991 roku ponad 27 tysięcy członków. Co czwarty mieszkaniec Anglii korzystał z takich usług przynajmniej raz w życiu. Samotni Anglicy płci obojga dzielą się na różne kategorie, a potrzeby każdej z tych grup są zaspokajane: mamy więc stowarzyszenia samotnych wegetarian, homoseksualistów, niepełnosprawnych, osób w jesieni życia, miłośników zwierząt, grupy etniczne itp. Flirt jest w Anglii popularny i łatwo znaleźć sposobne miejsce na praktykowanie tej sztuki. Gdy pragniesz czegoś wyrafinowanego, spróbuj swoich sił w Executive Club, elitarnej agencji organizującej imprezy dla klienteli z wyższych warstw klasy średniej.

Austria

Zdobądź dyplom wiedeńskiej Szkoły Flirtu i Kontaktów. Samotność stała się problemem społecznym w stolicy Austrii, stąd tyle kursów, seminariów i klubów dla osób samotnych. Flirt jest mile widziany, a nawet więcej, zachęca się do niego. Niektóre zajęcia dla hobbystów, takie jak garncarstwo, lekcje śpiewu, rysunku, tańca i inne, organizuje się z myślą o osobach samotnych. To świetna okazja do nauczenia się nowych umiejętności, no i wypróbowania swoich sił w sztuce flirtu w nie zobowiązującej, twórczej atmosferze.

Pospiesz z pomocą, nawet gdy sytuacja nie jest specjalnie krytyczna. Lub na odwrót: poproś o pomoc

Gdy zauważysz, że interesująca cię osoba potrzebuje pomocy, natychmiast się ofiaruj. Obciążonej paczkami podaj pomocną dłoń. Otwórz drzwi samochodu albo klatki schodowej. W sklepie pomóż zdjąć towar z najwyższej półki. Zachęć i ty osobę, która ci się podoba: poproś o pomoc. Jeśli trzeba, udaj, że jesteś bezradna, że niesiesz zbyt ciężkie paczki albo tak dużo, że nie możesz otworzyć samochodu. Spojrzyj błagalnie kto się potrafi oprzeć? Schowaj plan miasta i zapytaj o ulicę. Przy pewnej dozie szczęścia zostaniesz tam doprowadzona. A więc masz jeszcze dwie techniki flirtu do zapamiętania: ofiarowanie się z pomocą lub udawanie, że jej potrzebujesz.

Jeśli kobieta chce, by mężczyzna „wykonał ten pierwszy ruch”, powinna go troszkę skokietować

Flirt to przyrodzony zew miłosny. Mężczyźni często czekają na sygnał od kobiety, zanim zrobią jakiś krok; zwłaszcza teraz, w latach dziewięćdziesiątych, kiedy mniej są skłonni wykazywać zbytnią inicjatywę. Kokieteria ze strony kobiety to przesłanie, które sprawia, że zaciekawiony mężczyzna przystępuje do akcji. A więc daj mu ten sygnał: subtelnym uśmiechem, figlarnym spojrzeniem, pełnym wdzięku śmiechem, odgarnięciem włosów z twarzy czy jakąś własną flirciarską sztuczką.

„Lustrzane odbicie”: ciekawa i skuteczna technika flirtu

Ludzie lubią tych, którzy są do nich podobni. Zauważ, jak wiele masz wspólnego ze swoimi przyjaciółmi: podobne zawody, rodziny, pochodzenie społeczne. Podobieństwa się przyciągają, to naturalne. Upodobnienie się do jakiejś osoby to jeden ze sposobów, które pomogą zbliżyć się do niej. Naśladuj tego, na kim ci zależy: jego postawę stojącą i siedzącą, wyraz twarzy, sposób trzymania szklanki, ton głosu. To naprawdę bardzo skuteczna technika flirtu. W pewnym sensie pośrednia, bo kiedy robisz to prawidłowo, w sposób subtelny i naturalny, można odnieść wrażenie, że to on jest inicjatorem, a ty cichą wielbicielką. Przedmiot twoich westchnień jak zahipnotyzowany podąży w twoim kierunku, i jeszcze będzie mu się wydawało, że to on rozpoczyna łowy.

DONIOSŁA POTRZEBA

Doniosłą staje się potrze­ba takiego jej wykonania, by osoby na nią skazane, po opuszczeniu zakładu penitencjarnego nie stwarzały zagrożenia przestępczością. Jawi się więc problem ich resocjalizacji w warunkach wyjątkowo nie­korzystnych, cechujących się wprawdzie dalece zróżnicowanymi, to w sumie niedostatecznymi dla uczenia się norm i zachowań społecz­nych możliwościami. Stanowią o nich konieczność społecznej izola­cji groźnych przestępców, pewne ograniczenie ich praw, niedostatecz­ny z punktu widzenia potrzeb resocjalizacyjnych zakres ich obowiąz­ków oraz reglamentowany zakres swobody poruszania się skazanych (różniące się w poszczególnych systemach wykonywania kary). W tym dalece niekorzystnym społecznym środowisku, pomimo ograniczeń związanych z zakresem osobistej swobody – ustawa Ko­deks kamy wykonawczy stawia przed karą pozbawienia wolności cel wychowawczy, dla osiągnięcia którego eksponuje indywidualne od­działywania w różniących się stopniem izolacji penitencjarnej warun­kach, a przez to i niejednakowych możliwościach zastosowania środ­ków resocjalizacji. Wspomniane ograniczenia, tkwiące w istocie kary pozbawienia wolności, wykluczają bardzo szeroko rozumianą indywi­dualizację pedagogiczną, która zakłada nieograniczony dobór środków i metod oddziaływania

DOMINACJA ELEMENTÓW PRZEDMIOTOWYCH

W tej fazie dominują elementy przedmiotowe. Psychiczne cechy przyszłego sprawcy (elementy podmiotowe) wchodzą w rachu­bę tylko wtedy, jeśli są wpisane w zestaw ustawowych znamion prze­stępstwa lub jeśli przestępczy charakter czynu uzależniono od rodza­ju winy. Występują one wówczas jako determinanty społecznej szko­dliwości czynu (art. 53 §1 Ustawy, Kodeks kamy z dnia 6 czerwca 1997 r.). Indywidualizacja sądowa jest procesem subsumcji szczegó­łowych norm. Stanowią one podstawę orzeczeń o odpowiedzialności, winie i prawnokarnych konsekwencjach, które ponosi konkretny sprawca konkretnego czynu. Orzekając karę, sąd jednocześnie ozna­cza jej rodzaj i wymiar. Zasada ta polega na dostosowaniu kar i środ­ków karnych do indywidualnych właściwości i warunków osobistych sprawcy oraz możliwości i perspektywy zapobiegawczego i wycho­wawczego ich oddziaływania na niego.Zasada indywidualizacji ustawowej i sądowej ma znaczenie w fa­zie orzekania środków karnych i kar, z których to za najważniejszą, najbardziej dolegliwą uważana jest kara pozbawienia wolności. Wo­bec preferencji stosowania środków nieizolacyjnych – kara ta orze­kana jest najrzadziej i tylko wobec sprawców przestępstw najbardziej niebezpiecznych i społecznie szkodliwych, Doniosłą staje się potrze­ba takiego jej wykonania, by osoby na nią.

OKREŚLONA WERYFIKACJA

Ustalenia te podlegają określonej weryfikacji i modyfikacji – w częstotliwości i zakresie zależnym od tempa i jakości zmian zacho­dzących w jego osobowości. Pożądane jest, by kierunkowe cele wy­chowania resocjalizującego, (z których wyprowadzone są cele opera­cyjne) zmierzały do „… usunięcia psychicznych skutków aktywności, manifestujących wykolejenie społeczne, a jednocześnie sprzyjającej utrwalaniu się i rozwojowi tego wykolejenia”. Tylko takie kierun­kowe określenie i realizacja celów – proces wychowania resocjalizu­jącego uczyni autentycznym, poprzez ukształtowanie trwałych mecha­nizmów samoregulacji (aby człowiek sam, bez nacisków z zewnątrz przestrzegał obowiązujących w społeczeństwie norm).Ukształtowanie takich właśnie mechanizmów zapobiega nietrwa­łej i często iluzorycznej poprawie jurydycznej”.W prawie karnym wyróżnia się pojęcia indywidualizacji: a) usta­wowej, b) sądowej, c) penitencjarnej. Indywidualizacja „… rozciąga swą moc na stadium legislacyjne, orzecznicze i wykonawcze”.Indywidualizacja ustawowa jest domeną prawodawcy, który kry- minalizując pewne czyny, tworzy standardowe szablony wartościują­ce zachowania ludzkie z punktu widzenia reprezentowanych przezeń interesów.

ROZUMIENIE INDYWIDUALIZACJI

Równie niebezpieczne byłoby zarówno zaniżenie, jak i zawyżenie oczekiwań oraz wymagań w stosunku do tych możliwości.Ważne jest także to, żeby określane indywidualnie dobrane cele oddziaływań respektowały motywację, zainteresowanie czy inne pre­ferencje wychowanka.      Indywidualizacji kierunków oddziaływań (celów kierunkowych) winna towarzyszyć indywidualizacja środków wychowawczych.W teorii kształcenia natomiast indywidualizacja obejmuje zarów­no cele edukacyjne, jak i treści, metody, środki oraz organizacyjne for­my tego procesu.Podobnie zasada indywidualizacji sformułowana jest w pedago­gice resocjalizacyjnej. Eksponowana jest w niej potrzeba uwzględ­nienia wielości czynników etiologicznych wychowania oraz obszarów, stopnia i jakości zaburzonych stanów osobowości wychowanka. Do tych czynników oraz deficytów i dysfunkcji winny być dobierane in­dywidualne cele, środki, metody i techniki resocjalizacji. Ważne przy tym jest, aby operacyjne cele resocjalizacji sformułowane były w po­staci czynnościowej, określającej zachowanie wykonawcze wycho­wanka. Podkreśla się przy tym konieczność bazowania na aktualnych ustaleniach diagnostycznych, które to wytyczać powinny adekwatne do potrzeb resocjalizacyjnych i możliwości wychowanków cele oraz środki

ŚRODEK WYCHOWAWCZY

W tym miejscu podkreślić należy, iż zarówno treść pojęcia „środek wychowawczy”, jak i „indywidualizacja” w pedagogice i prawie różnią się. Zaznaczyć także trzeba, iż w celu zindywidualizowanego stosowania wspomnia­nych środków wobec tych osób sąd zasięga specjalistycznych eksper­tyz i psychologiczno-resocjalizacyjnych opinii. Ich treść, a przede wszystkim konkluzje wpływają na rodzaj orzekanych przez nie środ­ków oraz ich pedagogiczne uzasadnienie i adekwatność. Dlatego dla pedagoga istotna staje się znajomość środków także w rozumieniu prawnym i przez prawo przewidzianych oraz obowiązującej w nim zasady indywidualizacji.Ułatwić może ona zawodowe porozumiewanie się specjalistów z różniących się dziedzin nauki i praktyki współdziałających ze sobą na rzecz przeciwdziałania przestępczości.Pojęcie indywidualizacji funkcjonuje jako termin operacyjny w aparaturze pojęciowej kilku dyscyplin naukowych (przede wszyst­kim psychologii, pedagogice i prawie).W psychologii wychowawczej indywidualizacja oznacza zróżni­cowanie szczegółowych kierunków oddziaływań. Oznacza to, że przedsięwzięcia wychowawcze, jakie w związku z tym są podejmo­wane w stosunku do poszczególnych wychowanków są różne. Powinny się charakteryzować optymalnym dla nich stopniem trudności. Ozna­cza to, że formułując je, trzeba uwzględniać z daleko idącą precyzją aktualny poziom możliwości wychowanka, że w określonej relacji do  jego zdolności powinny pozostać nasze oczekiwania co do osiągnięć wychowanka w różnych dziedzinach funkcjonowania.

KONIECZNE WARUNKI EFEKTYWNOŚCI

Dotyczyć powinien za­równo pedagogów szkolnych, publicznych poradni psychologiczno – pedagogicznych, ośrodków i zespołów konsultacyjno-diagnostycznych, kuratorskich ośrodków pracy z młodzieżą, ośrodków terapeutycznych, zakładów wychowawczych, poprawczych i penitencjarnych oraz in­nych instytucji zajmujących się osobami zagrożonymi społecznym lub przestępczym wykolejeniem, a także naruszającymi porządek praw­ny. Przyjmuje się, iż jednym z koniecznych, chociaż niewystarczających warunków efektywności oddziaływań profilaktycznych i resocjalizacyj­nych jest poprawność pedagogicznego postępowania, opartego na po­zbawionej błędów diagnozie. Zasadniczym kryterium tej poprawno­ści jest jego adekwatność oraz zgodność z naukowymi wskazaniami pedagogiki resocjalizacyjnej i jej metodycznych zasad. Innym ważnym warunkiem jest harmonijność i spójność kooperacji wielu różnych pod­miotów zajmujących się przeciwdziałaniem patologii społecznej  i prze­stępczości, tworzących określony system.Dla jej „uszczelnienia” i podniesienia operatywności – zawodo­we możliwości pedagogów wyrażać się powinny poprzez działalność:diagnostyczno-informacyjną, a w jej zakresie opiniodawczą i wnioskodawczą 2) wychowawczą i resocjalizującą. Bowiem osoby o zaburzonym społecznym funkcjonowaniu stanowią z reguły obiekt zainteresowania sądów, które stosują wobec nich różne, zindywidu­alizowane środki wychowawcze, poprawcze i karne.

INDYWIDUALIZACJA W RESOCJALIZACJI

Wzrastające społeczne oczekiwania poprawienia skuteczności przeciwdziałania przestępczości i innym społecznym dewiacjom lo­kowane są nie tylko na aktywności policji, ale i na działalności insty­tucji edukacji narodowej i wymiaru sprawiedliwości. Obok oczekiwań represyjności i penalizacji zachowań naruszających porządek społecz­ny i prawny – w procesie przeciwdziałania przestępczości na plan pierwszy wysuwa się potrzeba zwiększenia efektywności przede wszystkim przedsięwzięć profilaktycznych, a także środków wycho­wawczych, poprawczych i karnych, stosowanych wobec wszystkich kategorii wiekowych osób zagrożonych demoralizacją oraz narusza­jących porządek społeczny i prawny. Można jednak sądzić, iż niezależnie od ewolucji zmieniających się wzajemnych proporcji tychże środków, wraz ze wzrostem znaczenia zapobiegawczej efektywności wydawanych orzeczeń sądowych w procesie ich wykonywania zwiększać się będzie rola pedagogów, zwłaszcza specjalistów z zakresu pedagogiki resocjalizacyjnej.Wzrost znaczenia tej grupy zawodowej jest niezbędny, niezależ­nie od tego, czy zasadniczy ciężar jej profesjonalnych powinności ulo­kowany zostanie na profilaktyce, resocjalizacji, diagnozie czy tera­pii nieletnich, młodocianych lub dorosłych.

W DOBIE ZMIAN

Formowanie się w Polsce ustroju politycznego, gospodarczego i kulturalnego ma wpływ na warunki życia i sposób postrzegania rze­czywistości. Z dyktatury i centralnie sterowanej gospodarki przecho­dzimy do demokracji i wolnego rynku. Za awans ekonomiczny wie­lu rodzin najwięcej płacą dzieci. Towarzyszy temu rosnąca przestęp­czość. Toteż w wychowywaniu młodego pokolenia ważne jest zrozumienie hierarchii podstawowych potrzeb dziecka. Na negatyw­ne (Raczkowska 1993) procesy życia społecznego nałożyły się uboczne skutki przemian społeczno – ekonomicznych. Należy do nich głębo­ka recesja i związane z nią bezrobocie, szczególnie wśród młodzieży. Pogłębiają się także różnice społeczne, tworząc ostre kontrasty. Afirmacja rodzin, które potrafią szybko się urządzić, a jednocześnie zbyt duża tolerancja dla pazernego gromadzenia dóbr mogą skłaniać do działań według prostej zasady — weź sobie to, co chcesz mieć, gdyż tylko wtedy jesteś kimś. W dobie zmian systemowych powinniśmy ze szczególną wnikli­wością poszukać nowego modelu wychowania. Takiego, aby przeciw­działał przestępczości, narkomanii, alkoholizmowi, agresywnym za­chowaniom. Należy wypracować poczucie odpowiedzialności u mło­dych ludzi za własne czyny, uczyć orientacji w kategoriach dobra i zła. Szczególna rola przypada rodzicom, nauczycielom i mediom. To one mogą zapobiec egoistycznemu i antyspołecznemu traktowaniu ludzi. Jak wszędzie potrzebne jest określenie celów wychowania i środków do ich realizacji. Bowiem źródeł kryzysu wartości wśród dzieci i mło­dzieży należałoby upatrywać w braku wzorców, czyli w zaniku spo­łecznie akceptowanych wartości wśród dorosłych.